Przygotowanie pojazdu do zimy – układ elektryczny – alternator i rozrusznik

Elektryka samochodowa – co powinieneś o niej wiedzieć?

Akumulator omówiliśmy w poprzednich wpisach, przyszedł więc czas na kolejne elementy układu elektrycznego, które chętnie sprawiają użytkownikom zimowe „psikusy”. Zapraszamy do drugiej części naszego poradnika o przygotowaniu samochodu do zimy.

Dlaczego warto zadbać o alternator?

Pokrótce jest to element osprzętu silnika – prądnica prądu zmiennego, napędzana przez pasek osprzętu spięty z wałem korbowym, która podczas pracy silnika generuje prąd o zróżnicowanym napięciu na potrzeby wszelkich elementów instalacji elektrycznej w aucie oraz dla doładowania akumulatora. Każdy alternator posiada też regulator napięcia, który utrzymuje je na stałym poziomie między 14,2–14,8V. Jeśli napięcie „na wyjściu” alternatora spada poniżej 14V – świadczy to o usterce któregoś z jego elementów (najczęściej są to szczotki lub regulator napięcia) lub o zbyt słabym naciągu paska osprzętu. Druga z tych przyczyn może się również przejawiać ślizganiem się paska po kołach osprzętu, wtedy głównie podczas rozruchu, na zimnym silniku słychać charakterystyczny pisk.

Odwiedzając warsztat samochodowy na przedzimowym przeglądzie auta, warto poprosić o sprawdzenie stanu technicznego alternatora. O ile sam stojan czy wirnik są generalnie elementami, które rzadko kiedy ulegają uszkodzeniu czy wyeksploatowaniu, o tyle szczotki alternatora zwyczajnie zużywają się i należy je wymienić.

W alternatorze elementem narażonym na mechaniczne uszkodzenie, jest łożyskowanie wirnika. Jako, że alternator działa zawsze, gdy uruchomiony jest silnik, po pewnym czasie fabryczny smar traci swoje właściwości, co powodować może w pierwszych objawach głośną pracę łożyska (tzw. „wycie”), a w dalszej perspektywie może doprowadzić do jego zatarcia i trwałego uszkodzenia alternatora.

Przegląd alternatora i zużycia jego podzespołów warto wykonać co 50 tyś km. Należy też mieć na uwadze, że alternator – jako podzespół generujący prąd – jest dość czuły na wilgoć, więc gdy po podróży w ulewie nagle nasz samochód straci ładowanie – przyczyn należy szukać w zalanym alternatorze. Naprawa samochodu, a dokładniej alternatora, nie zawsze jest potrzebna – można jej zapobiec, zlecając przegląd przed sezonem zimowym.

Rozrusznik – co może się w nim zepsuć?

To kolejny z elementów osprzętu silnika odpowiadający stricte za jego rozruch. W budowie to nic innego jak silnik elektryczny napędzający mechanizm, który powoduje obrócenie się koła zamachowego silnika i (gdy spełnione są odpowiednie warunki) jego uruchomienie.

Najczęstszą usterką w rozrusznikach jest przepalenie tzw. bendixa, czyli elementu sprzęgającego odpowiedzialnego za osiowe wysunięcie się mechanizmu rozruchowego (zębatki). Dobry, zrzeszony w sieci MaXserwis warsztat samochodowy, szybko zdiagnozuje taką usterkę. Objawia się ona brakiem reakcji po przekręceniu stacyjki na zapłon (ewentualnie słychać jedynie „kliknięcie” w rozruszniku). Tu sprawa wydaje się być prosta, bo gdy rozrusznik ulegnie takiej awarii – nie wpływa to w żaden sposób na inne elementy pojazdu. Często awaria powstaje znienacka, bez żadnych wcześniejszych objawów. Ot – parkujemy samochód pod sklepem, wsiadamy po zakupach, przekręcamy stacyjkę – a silnik nie uruchamia się.

Gorszą w objawach usterką jest jednak wyrobienie się elementów łożyskowania wirnika (tulejek) – zastosowanie nieprzewodzących materiałów, które zazwyczaj cechują się mniejszą odpornością na wycieranie powoduje występowanie luzów osiowych wirnika. Te z kolei powodują ocieranie się wirnika o korpus i znacznie większa pobór prądu podczas uruchamiania auta. Może to się objawiać częstym rozładowywaniem się akumulatora. Bardzo często szukamy przyczyn „znikającego prądu” w instalacji elektrycznej auta, systemach alarmowych, odbiornikach na stałe pozostających pod napięciem (radio, gniazda zapalniczek, alarm), podczas gdy problem tkwi właśnie w rozruszniku i jego wewnętrznym zwarciu wirnika do obudowy.

Niestety w większości przypadków rozrusznik znajduje się na połączeniu silnika ze skrzynią biegów – co za tym idzie – trudniej się do niego dostać (często wymaga to podniesienia pojazdu), przez co rzadko kto decyduje się na jego przegląd. Zazwyczaj o rozruszniku myślimy dopiero w momencie, gdy przestaje działać.

Mechanik samochodowy, który jest fachowcem, sprawdzi zarówno alternator, jak i rozrusznik. Systematycznie kontrolowanie tych elementów pozwala uchronić się przed dużymi kosztami, gdy usterka będzie faktem.

Autor: Aleksander Ochęduszko